-

ajs

Komentarze użytkownika

@Realizm magiczny, realizm komiczny czyli ulica Muezinów (10 sierpnia 2017 09:22)

"Pytanie ile szkody czyni telewizja w głowach południowoamerykańskich katolików - jest chyba fundamentalne".

Można trochę przeczytać o tym u Toyaha w "39 wypraw na dziewiąty krąg", gdzie rozdział "Ojciec niewolnicy Isaury", poświęcił Roberto Marinho i jego synom. Oni stoja za "TV Globo", która jest chyba najważniejszą maszynką do mielenia mumysłów w Ameryce Południowej i chyba już nie tylko tam...

Sam pamietam jak w latach 80-tych za Jaruzela cały naród śledził losy biednej Isaury i okrutnego Leoncio. A następnie pojawiły sie podobne produkcje tasiemcowe pokazujące życie w Brazylii.  

ajs
10 sierpnia 2017 14:18

@Jak być biedną wdową i zachować dobry humor (3 sierpnia 2017 09:31)

Zapewne wchodzą - bo nie podejrzewam, że banki odpuszczą choćby 1 PLN.

Zastanawiam się jednak jak długo bank musiałby "skubać" takie konto aby odzyskać miliony? I niech to będzie nawet konto posłanki czy innego senatora, to przecież oni nie mają miesiecznych wpływów na takim poziomie, aby takie długi spłacić w okresie czasu, który jest z naszego normalnego punktu widzenia do ogarnięcia. W rozliczeniach takich długów, to zapewne w grę wchodzić będzie tylko jedno rozwiązanie - przejęcie  jakiegoś majątku (ruchomego lub nie) i spieniężenie tego. Tak to jakoś mi się widzi...

Pozdrawiam.

   

ajs
3 sierpnia 2017 19:33

@Jak być biedną wdową i zachować dobry humor (3 sierpnia 2017 09:31)

Jak to było?

Jesteś winny bankowi 20 tysięcy - to ty masz problem, a jak jesteś bankowi winny 20 milionów, to bank ma problem.

Tak więc niech się banksterzy martwią...

ajs
3 sierpnia 2017 12:46

@Nadzwyczajne podchody, dziwne wycieczki po całkiem zwykłe czarne porzeczki. (30 lipca 2017 11:56)

Moja mama robiła wino z czarnych porzeczek - najbardziej oczekiwany moment, to ten gdy zaczynało bulkać w rurce fermentacyjnej:) 

ajs
30 lipca 2017 12:50

@Zatoka Perska wczoraj i dziś (27 lipca 2017 11:49)

Wiosną byłem w Teheranie. Leciałem z przesiadką w Doha/Katar. Mnóstwo Irańczyków w Doha, samoloty do/z Iranu mocno zapełnione - biznes musi byc na dobrym poziomie. Z prywatnych rozmów ze znajomym Irańczykiem wynika jasno, że oni głównego rywala/przeciwnika w rejonie widzą w Arabii Saudyjskiej. Taki jest chyba generalnie cały oficjalny przekaz do społeczeństwa irańskiego na wszystkich poziomach (edukacja, religia + ekonomia/gospodarka). Obiektywnie przyznam, że pobyt w teheranie wspominam miło - przyjaźni ludzie i zero problemów (oczywiście miałem miejscowego za przewodnika). Trzeba przyznać, i widać to "gołym okiem", że tym rejonie wiele się dzieje. A czego nie widac, to już inna sprawa...   

ajs
27 lipca 2017 14:46

Strona 1 na 1.